Upadły Anioł - Pamiętnik zesłańca

Pamiętnik zesłańca

Przyjemne są te dzikie źródła. Lubię sobie pomoczyć pióra w chłodnej wodzie. Słońce praży niemiłosiernie nawet jak na tą porę roku. Trudno właściwie mówić o jakiś porach roku. Jest tylko ciepło, gorąco lub sauna. Dziwne, łapię się na tym ,że używam słów. Które od kilku tysięcy lat nie mają już znaczenia. Sauna a co to jest sauna ?

Upadły Anioł - Piotruś

Piotruś

Ciepło i miło, coś mnie kołysze, jakaś kobieta śpiewa kołysankę. Co jakiś czas jakiś męski głos krzyczy. Wtedy coś mnie ściska i jest nie przyjemnie. Ja chcę kołysankę niech ten drugi głos sobie idzie.
...
Jest mi źle, ucisk stał się regularny. Co chwila coś mnie rzuca w górę i w dół. Słyszę głośne nieprzyjemne dźwięki miasta, tramwaj, odgłos otwieranych drzwi, ludzkie rozmowy.
...
Znowu jestem w poziomie, chwila spokoju, gdzieś jadę czuje zakręty. O stanęło, teraz już będzie znowu ciepło i miło.
...

Tags: 

Upadły Anioł - Anomalia

Anomalia

Wstałem jak zwykle wcześnie rano skoro świt pół do dwunastej. Przeciąganie się jest jednym z moich ulubionych zajęć, poświęcam mu co najmniej pięć minut dziennie. Nie powiem żebym był w tym ekspertem ale kocur babci Stasi byłby zazdrosny.
Nie lubię budzić się tak od razu na równe nogi, wolę powolutku. Przez najbliższe parę minut jawa będzie się mieszała ze snem. Dzisiaj jest kolejny dzień reszty mojego życia i mam go zamiar spędzić tak jakby jutra nie było.

Upadły Anioł - Przebudzenie

Przebudzenie

- Głodnego nakarmić, spragnionego napoić , zmarzniętego ogrzać. Czy ty nie rozumiesz, że jesteście tu po to, żeby właśnie czuć. Czuć wiatr na policzku i mróz zimą, latem słońce na skórze. Ból porodu i straty nowonarodzonego dziecka. Wstyd i żądze, miłość, nienawiść, strach, euforię. Jak ja ci zazdroszczę tego, że czujesz. Idziesz do sklepu, kupujesz bułkę , za chwilę po prostu możesz ją zjeść. Powiedz mi co się czuje jedząc bułkę?

WIĘCEJ...

Upadły Anioł - Sex w średnim mieście

Upadły Anioł - Sex w średnim mieście

Sex w średnim mieście

Koło pomnika Łuczniczki siedziała sobie beztrosko grupa nastolatków. Młodzi chłopcy chcąc zaimponować dziewczynom pluli i przekrzykiwali się na zmianę.

- Mówię ci „Faja”, stałem przed Bravem podchodzi do mnie pies a ja w koszulce CHWDP.
No to On, że mnie zara weźmie na dołek. No to Ja zawołałem chopaków. No to On tak speniał, że wziął dupę w troki i se poszedł. Coś tam jeszcze wył ,że przyjdzie z patrolem i zobaczę kto tu będzie kozaczył.

Jak Jańcio Wodnik, zrobił se dobrze i śmierć przegnał.

Jak Jańcio Wodnik, zrobił se dobrze i śmierć przegnał.

Przez okno marzeń wpadł promyk nadziei. Wiruje, kwili, czysty nieskalany błękit. Parska jak zwierz jaki. Zgniótł czas, rozsiadł się jak basza na drewnianej ławie i na zaczepkę rzucił w Jańcia zdaniem.
Po co ci Jańcio nadzieja ?
Trwam tak długo jak myśl ludzka o mnie. Ty umrzesz dzisiaj.

Nadzieja nie jesteś jeszcze taka zła. Lekko wyświechtana, trociny z tyłka się sypią ale zawsze lepsza niż Pani Mroku, śmierć.

Więc wyjdziesz za mnie Jańcio ? Zapytała podstarzała Panna, w pożółkłym welonie.

A co mi z tego przyjdzie ?

Bajka o Lucku krytyku

Bajka o Lucku krytyku

Mały Lucek od zawsze chciał być artystą. Dla dzieci z podwórka wystawiał teatrzyki lalek, uliczne psychodramy i happeningi w pralni Pani Józi. Wszystko szło pięknie do czasu słynnego performance pod tytułem ogórek światła. Tego jego publika nie była już w stanie zrozumieć. Średnia wieku lat 6.
Tylko Pani Józia właścicielka wielkich niebieskich oczu, wsparta o swe krągłe biodra
z uporem maniaka powtarzała.
-A ja wam mówię, Lucek kiedyś będzie kimś ważnym.

Ostatnia podróż Odysa

Ostatnia podróż Odysa

Jeszcze tylko parę kroków. Wytrzymam , muszę wytrzymać. Te ślady prowadzą przecież do miasta, tam są ludzie i ciepła herbata. Tak, ciepła herbata z cytryna, piec o który można się oprzeć. Zadzwonię do domu, przyjedzie moja Penelopa i będę się śmiał ze swojej głupoty.
Cholera nie czuję nóg, to nic, nie myśl o tym, masz tylko stawiać nogi. Lewa , prawa, lewa, prawa...

Jasio

Jasio

Jasio stanął przed murem i sapnął. Mam tyle kredek a ściana taka długa, można pisać i pisać.
Jasiu pisał dzień pierwszy, tydzień drugi, miesiąc trzeci. W końcu rozbolały go nogi , przykucnął i dla relaksu podrapał się kredką po głowie. Popatrzył na długą jak życie żółwia ścianę i zatroskany sam się zapytał. Kto to będzie czytał. Kilka łez poleciało po Jasiowej twarzy, a w sercu pękła mała żyłka. Wtem nadleciała czarna jak afrykański asfalt, wrona.

Tags: 

Skąd się wzięli wymuskani mężczyźni.

Skąd się wzięli wymuskani mężczyźni.

Dawno, dawno temu, a może nie tak dawno. Za górami za lasami w kraju zwanym ziemią Lecha, Klecha i straconych marzeń. Żyli sobie człowieki.
Mężczyzna był tu stworzeniem dość rzadkim i płochym. Występował w postaci kudłatej, umorusanej i lekko waniającej lasem.
Kobiety za to istotki lekkie, zwiewne i eteryczne. Rusałki choć nikt ich jeszcze nie rusał. Chodziły po łąkach, zbierały kwiatki zioła i bulwy dzikich roślin. Potrafiły również oswajać dzikie zwierzęta.

Tags: 

Strony

Subskrybuj Opowiadania RSS